Już kiedyś poruszałem na blogu temat tego rodzaju, ale teraz chcę do tego wrócić i jeszcze dobitniej zaakcentować o co chodzi. A chodzi o to , że Polacy w mowie polskiej popełniają niesamowicie dużo błędów, które można zaliczyć do tzw. masła maślanego. A jeżeli chodzi o kategorię to na pewno będą błędy „logiczne i gramatyczne”.
Przejdźmy do rzeczy. I zadajmy tytułowe pytanie: czy możemy wrócić z powrotem?
Ależ oczywiście, że tak, tyle że będzie to powiedziane niepoprawnie. W zasadzie to od razu widać o co chodzi. Przecież jeśli mówimy „wrócić”, to już samo w sobie tłumaczy, że idziemy , czy jedziemy z powrotem. A więc mówmy:
„jechać / iść z powrotem”
lub też
„wrócić autem, tramwajem / wrócić od znajomych”
Niepotrzebnie tutaj jest dodawać do „wrócić” jeszcze „z powrotem”.
Kolejny przykład to powiedzenie na „faktach autentycznych „, które również kłóci się samo w sobie. No bo jeśli „autentyczny” to znaczy że „fakt”. No to po co zestawiać te dwa wyrazy w jednym powiedzeniu? Powiedzmy po prostu:
„oparte na faktach” albo „oparte na wydarzeniach autentycznych”
Są w naszym kraju również Polacy, którzy „kontynuują dalej swoje działania”. No ale albo „robią dalej” lub też „kontynuują działania”. Słowo kontynuują jest zbieżne logicznie ze słowem „dalej”, a więc nie powinno się używać tych dwóch wyrazów w jednym zestawieniu.
Na koniec o tych, którzy „cofają się do tyłu”. Nie trzeba już chyba tłumaczyć, o co chodzi w tym wyrażeniu. Jednak faktem niezaprzeczalnym jest, że błędy językowe popełniają nie tylko obcokrajowcy uczący się języka polskiego, czy też nasi rodacy, którzy wrócili po 30 latach z Stanów. Ale zły przykład dają także, a może przede wszystkim, ludzie wykształceni, rodowici mieszkańcy wielkich miast, i pracownicy korporacji. Ci, którym powinno zależeć na pięknie mowy polskiej. Ale widocznie zależy na tym wyłącznie wąskiej grupie językoznawców. Reszta ciągle „cofa się do tyłu”.
Można, jak najbardziej, wrócić z powrotem, jeśli tylko już raz się wróciło! 🙂
Ja nawet słyszałam o „faktach autentycznych z życia wziętych”. To dopiero kosmos.
a do spotęgowania nastroju melancholii w piosence taki zwrot, że nie mogę wrócić z powrotem byłby ewentualnie dopuszczalny?