Trzy rodzaje błędów leksykalnych

Dzisiaj chciałbym przedstawić trzy przypadki z zakresu błędów leksykalnych. Każdy przypadek będzie „z innej beczki”, to znaczy będzie reprezentantem innego rodzaju błędów leksykalnych. To informacja, którą warto wiedzieć – że w danej kategorii poszczególnych błędów można przeważnie rozróżnić jeszcze różne typy, rodzaje, czy podkategorie.

A więc zacznijmy od błędów leksykalnych słownikowych. I taki przykład jak: oportunista.

sztuka posługiwania się słowemKomuś, kto nie zna znaczenia tego słowa kojarzy się ono zazwyczaj z przeciwnikiem, kimś, kto się opiera. Z osobą, która wszystko traktuje na NIE.  Ale skojarzenie jest nie do końca prawidłowe, a nawet można powiedzieć, iż jest błędne. Bo właściwa definicja tego słowa, to – osoba nie mająca stałych zasad i przystosowująca się do zaistniałych okoliczności dla osiągnięcia osobistych korzyści.

Tak więc omawiany przykład, to zła interpretacja danego pojęcia. Po prostu użycie słowa, którego nie do końca jesteśmy pewni, a nawet go zupełnie nie znamy. Chociaż często wydaje nam się, że jest odwrotnie.

Drugi przypadek dotyczy błędu leksykalnego słowotwórczego. Weźmy pod lupę słowo: „psycholożka”. Od razu powiedzmy, że takie słowo nie funkcjonuje w języku polskim.  Używamy wyłącznie określenia „psycholog”, zarówno dla mężczyzny uprawiającego ten zawód, jak i dla kobiety. Zawsze i wszędzie mówimy „Pani psycholog”, i tego się trzymajmy.

Ostatni przypadek to błędy leksykalne frazeologiczne. I tutaj jako przykład podamy związek frazeologiczny: „ciężki orzech do zgryzienia”.

Moja znajoma właśnie tak powiedziała kilka dni temu. I niestety powiedziała źle. Bowiem prawidłowo powinno być: „twardy orzech do zgryzienia”. Niby detal, a jednak jeśli powiemy „ciężki” zamiast ” twardy” zniekształcimy związek frazeologiczny, jaki funkcjonuje od wielu, wielu lat.

Dywagacje na temat błędów leksykalnych są bardzo ciekawe, bo niesłychanie różnorodne. Często będziemy do nich wracać.

1 Comment

  1. Napisałeś „dywagacje na temat” pod koniec wpisu,a ten zwrot chyba jest nonsensowny:)

    Przecież dywagacja to odbieganie od tematu,tak jak dywagować – mówić nie na temat:)

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *