Po najmniejszej linii oporu, czy po linii najmniejszego oporu?

Większość ludzi, jakich znam powiedziałaby „po najmniejszej linii oporu”. Ja również raczej nigdy się nie zastanawiałem, czy ta forma jest poprawna. Po prostu tak mówiłem, i już. A to się okazuje zupełnie co innego. Otóż formą poprawną jest:

„iść po linii najmniejszego oporu.”

Aż dziwnie brzmi, prawda? Ale to jest najbardziej właściwa forma tego powiedzenia. Bo w rzeczy samej chodzi przecież o „najmniejszy opór”, a nie o „najmniejszą linię”. W mowie potocznej powiedzenie to, już dawno temu zostało niepoprawnie przekręcone.

Tylko nieliczni zastanawiają się nad tym, czy zwroty i wyrażenia, które wymawiamy na co dzień są prawidłowe, czy nie. Jeśli nawet mówimy niepoprawnie, to rzadko ktoś komuś zwróci uwagę. A czasami warto.

Internet czy internet? Piszemy z małej czy wielkiej litery?

No właśnie, w sieci (może Sieci?) spotykamy się z obydwoma formami zapisu. Która jest poprawna?

Do niedawna pisałem słowo „Internet” z wielkiej litery. Dlaczego? Bo wyczytałem, że:

  • gdy mówimy o globalnej Sieci, wtedy używamy zapisu z wielkiej litery, np. w zdaniu: „Internet stał się podstawowym narzędziem pozyskiwania informacji”.
  • gdy mówimy np. o dostępie do internetu, wtedy piszemy z małej litery, na przykład w zdaniu: „Mam stały dostęp do internetu”.

Jak się jednak okazuje, obecnie przeważa pogląd, że jednak powinniśmy pisać „internet” z małej litery – nie zależnie od kontekstu wypowiedzi.